Tytuł : Rodzina Pompadauz
Autor : Franziska Gehm
Wydawnictwo : Dreams
Ilość stron : 204
Moja ocena :8/10
Rodzina Pompadauz-książka niezwykle zabawna ,po prostu miła. Gdy ją czytałam na mojej twarzy gościł uśmiech, taki szczery. Dlaczego? Bo poczułam się o kilka lat młodsza. Tak jak bym czytała Mikołajka pierwszy raz.
Nie obawiałam się że będę za stara na tą książkę,ponieważ naczytałam się wiele pochlebnych recenzji.A ta recenzja dołączy do ich grona.
A więc w tym urokliwym hotelu poznamy naprawdę barwne postacie.
Kasmiranda Pompadauz wg. mnie urokliwa Gotka, Mimo iż jest taka ponura,czarna to każdy ją polubi.
Jonni,Melusine. To są jedni z głównych bohaterów ale cicho sza więcej wam o nich nie powiem,ponieważ nie będę wam psuć zabawy w poznawaniu ich.
No więc przejdźmy do głównego wątku. Coś dziwnego dzieje się z miasteczkiem Rippelpolde, po burzy z chmurami czarnymi jak smoła i piorunach uderzającym w hotel. Okazuje się że przenieśli się w czasie o 99 lat w przyszłość!
Ja nie wiem co bym w takim wypadku zrobiła i raczej nie chcę wiedzieć. Ale nasi bohaterowie muszą sobie poradzić. A jak to zrobią to już pozostawiam do odkrycia wam.
Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuje wydawnictwu Dreams (niebawem recenzja BOY7)
A teraz Keep Calm
:* Santana





.jpg)




