Najpierw Martyna Wojciechoska.
Tytuł: Namibia i Kenia
Autor: Martyna Wojciechowska
Wydawnictwo : G+J
Ilość stron : N-128 K-127
Moja ocena : 7/10
W Namibi Pani Martyna odwiedza plemię Himba. Mają tam zwyczaje bardzo różniące się od naszych. Tamtejsi ludzie wyparli się prawie całkiem świata który my widzimy na co dzień.
Kobiety są tam bardzo szanowane ,jednak same nie wybierają sobie mężów robią to ich rodzice.
Mają szczęście jeśli poznały swojego męża wcześniej.
Bohaterką tej książki jest 14 letnia Rasia. Która ma wyjść za mąż za dorosłego mężczyznę.
Dalej jest o całym procesie. Bardzo ciekawe. Nie zdradzę jednak jak potoczą się losy dziewczyny...
W Keni Martyna zawita do ośrodka dla słoni. Znajdzie tam słonie małe i duże, wszystkie są sierotami. Ich matki zostały zabite przez kłusowników. Niektóre nawet widziały śmierć swoich rodzicielek. Straszne. Maluchy ocalały ponieważ nie wykształciły im się jeszcze kły.
Jednak gdy trafią do ośrodka też nie jest tak łatwo. Musi za akceptować nowe miejsce, zacząć obcować z ludźmi. Niestety czasem zdarza się że słonik z tęsknoty umiera. Na szczęście to nie są liczne przypadki.
Bohaterką tej książki jest Daphne Sheldrick , dziarska 75 letnia właścicielka tego ośrodka. Pracuje już całe swoje życie ze zwierzętami. Postać naprawdę nie przeciętna. Tu usłyszymy jej historie o przebywaniu z słoniami. Niektóre opowieści są zabawne , a niektóre smutne.
Kobieta ma 28 dzieci. Dwie córki 55 i 45 lat i 26 słoniątek . :)
A teraz przewodniki...
I każdy teraz pomyśli jak można zrecenzować przewodnik? Ja też tak kiedyś myślałam i już wiem że ten można.
Zarówno jak we Francji jak i w Wielkiej Brytanii jest wieeeeele do zobaczenia. Dzięki tym przewodnikom mamy sytuację ułatwioną. Są opisy krótkie , zwięzłe i na temat. Ciekawostki o danym miejscu też są na miejscu , pozostaje tylko jechać. Duży plus za umieszczenie mapy metra, i pięknych zdjęć. Wymiary i waga tych książek spokojnie zmieszczą się w walizce.
Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuje wydawnictwu G+J.
A wy jak spędzacie wakacje?
P.S chciałabym was przeprosić bardzo za nieobecność na waszych blogach w ostatnim miesiącu, koniec roku itd itp.
Santana :) (Pozdrawiam)





Zapraszam Cię do zabawy blogowej - 11 pytań. Szczegóły u mnie na blogu. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńBardzo chętnie.
UsuńRaczej nie dla mnie, nie przepadam za przewodnikami.
OdpowiedzUsuńO jejku... Wielka Brytania i Francja! To jest to :)
OdpowiedzUsuńJa bym chciała jeszcze o Hiszpanii <3
A te Martyny Wojciechowskiej, to jakoś mnie do nich nie ciągnie. :)
Na pewno jest.
UsuńOoo, a jaki to aparat teraz posiadasz? <:
OdpowiedzUsuńto akurat nie dla mnie książki, zatem odpuszczam lekturę
OdpowiedzUsuńpozdrawiam!!
Programy telewizyjne Martyny są bardzo ciekawe, a ksiązki też są pewnie interesujące, ale cena potrafi powalić człowieka na kolana. Z tymi przewodnikami nie miałem styczności, ale na pewno coś o nich da się powiedzieć. Recenzję musiałaś robić na szybko i jest w niej masa błędów, między innymi te "podróże".
OdpowiedzUsuńPodróże się pisze tak jak napisałam, więc nie poprawiaj mnie jak nie masz racji.-_-
UsuńNo faktycznie, też znalazłam "podróże" przez "u", ale recenzje jak najbardziej udane!
UsuńKsiążki Martyny czytałam, ale te duże :)
OdpowiedzUsuńA przewodniki wydają się bardzo ciekawe, lubię te z National Geographic :3
Widziałam te przewodniki w Biedronce, szkoda że nie kupiłam ;)
OdpowiedzUsuńMartynę uwielbiam i już czytałam! We Francji już byłam i raczej prędko tam nie wrócę, ale Wielka Brytania...marzenie :)
OdpowiedzUsuńAach, kocham książki Martyny Wojciechowskiej. Ją samą i jej programy w TV również bardzo lubię. Świetnie Ci się udały recenzje! :)
OdpowiedzUsuńBaaaaaaaaardzo Ci Dziękuję za miłe słowa!:)
UsuńWszystkie z wyjątkiem Francji wydają mi się ciekawe ;)
OdpowiedzUsuńKsiążki idealne na tą porę roku, z wielka przyjemnością przeczytam książki M. Wojciechowskiej, przewodniki to także duże źródło informacji, uwierzcie mi na prawdę się przydają- ostatnio przeżyłam to na własnej skórze!
OdpowiedzUsuńBardzo doceniam Martynę Wojciechowską jako podróżniczkę, chciałabym pójść w jej ślady, dlatego z chęcią zapoznam się z napisanymi przez nią książkami ;)
OdpowiedzUsuńJeżeli w godzinach 0:00 - 11:30 próbowałaś wziąć udział w konkursie, a blog z przyczyn technicznych nie istniał, nie martw się! Strona znów funkcjonuje poprawnie. Konkurs ciągle trwa, a ty możesz wygrać wspaniały ebook. Zapraszam jeszcze raz do konkursu. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńKsiążki wydają się naprawdę ciekawe. Chętnie zapoznałabym się z przewodnikiem po Francji ;)
OdpowiedzUsuńuwielbiam Martynę, choć zawsze jak czytam jej "krótkie" opowieści to irytuje mnie, że tak szybko się one kończą :P
OdpowiedzUsuńMam to samo
Usuń