Tytuł : Czerwona Piramida
Autor : Rick Riordan
Ilość stron : 543
Wydawnictwo: Galeria Książki
Moja ocena: 5/10
Rick Riordan - zdecydowanie mój ulubiony autor. Gdy czytam jego powieści nie sposób się oderwać. Tak było w przypadku genialnej serii o Percym Jacksonie i o Olimpijskich Herosach , miałam nadzieję że tak będzie też w przypadku Kronik Rodu Kane ale niestety myliłam się.
Książka opowiada o rodzeństwie Sadie i Carterze. Mają 12 i 14 lat, mieszkają oddzielnie - Sadie z dziadkami od śmierci mamy a Carter z ojcem doktorem Juliusem Kane. Widują się dwa razy w roku, jednak w czasie świątecznego spotkania coś idzie nie tak. Mianowicie gdy idą do muzeum i chcą obejrzeć kamień z Rossety ich ojciec rozbija go uwalniając przy tym pięciu bogów egipskich. W śród bogów zostaje uwolniony straszny Set- bóg chaosu , który porywa Juliusa do swojego królestwa na oczach jego dzieci co zmusza je do ucieczki. Z pomocą przychodzi im bogini Bastet która wiele lat temu złożyć przysięgę o ochronie tego rodzeństwa a szczególnie dziewczyny. W ciągu tych zdarzeń okazuje się że bohaterowie mają wujka Amosa który chce nauczyć dzieci magii bowiem rodzina wywodzi się od faraonów egipskich, i ich rodzice byli utalentowanymi magami.Rodzeństwo Kane żeby uratować ojca i ocalić świat, muszą w ciągu pięciu dni dotrzeć do tytułowej czerwonej piramidy i wyzwać Seta na pojedynek. W tym czasie spotykają wielu bogów i nie bezpieczeństw.
Brzmi bardzo zachęcająco prawda? Więc wyobraźcie sobie moje zdziwienie i rozczarowanie kiedy męczyłam się nad tą książką.. Wątki w ogóle mnie nie wciągały, czytając ją myślałam ile jeszcze do końca?
Z daje sobie sprawę że znajdą się osoby którym ta książka na pewno się podobała. Może po prostu postawiłam Riordanowi w tej powieści za wysoko poprzeczkę? Już sama nie wiem ;).


