Tytuł : "Detektyw Monk i dwie asystentki"
Autor : Lee Goldberg
Ilość stron : 307
Wydawnictwo: Rebis
Moja ocena: 7/10
Pan Monk - obsesyjny, kompulsywny, detektyw.
Książka opowiada o detektywie Aidranie Monku. Detektywie, który potrafi rozwiązać każdą zagadkę zabójstwa, każdą oprócz...śmierci jego ukochanej żony Trudy. Po tym zdarzeniu załamuje się, zaczyna mieć coraz większe fobie przed wszystkim. Stara się ,, naprawić " świat, ponieważ według niego wszystko powinno być symetryczne i idealnie. Nienawidzi chaosu. Lecz niestety życie to jeden wielki chaos i to dla każdego z nas. Z pomocą, po trudnych chwilach przychodzi mu wynajęta przez niego pielęgniarka Sharona. Po jakimś czasie obydwoje zżywaja się z sobą, a Sharona staje się też jego asystentką. Jednak po kilku niespodziewanych zbiegach wydarzeń Sharona wyjeżdża do swojego byłego męża, aby zacząć nowe życie. Zostawia go bez słowa wyjaśnienia. Po dłuższym czasie Monk znajduje zastępstwo, a mianowicie Natalie Tigger , ma 30 lat i córkę o imieniu July. Przez dłuższy czas wszystko jest ok, mija rok, aż tu nagle... Do życia Adriana powraca Sharona! Natalie boi się o swoją posadę, ponieważ Monk praktycznie z miejsca oferuje Sharonie jej pracę, jednak ona na razie odmawia. Natalie bardzo interesuje dlaczego Sharona tak nagle wróciła. Okazuje się, że jej ( były lecz znowu obecny) mąż został oskarżony o morderstwo. Kobieta spotyka się z mężem Sharony w więzieniu i Natalie jest jednego pewna... ktoś wrabia Trevora. Prosi Monka żeby pojechał do Los Angeles, pomógł rozwiązać zagadkę i uwolnić go. Natalie robi to nie tylko z powodu ocalenia posady, ale także z tego, że chcąc nie chcąc polubiła Sharone. W LA podczas śledztwa poznają pisarza kryminałów Ludlowa, który od czasu do czasu pomaga tamtejszej policji. W tym samym czasie Monk próbuje rozwiązać trzy zabójstwa. Nie oczekiwanie z pomocą przychodzi im nie kto inny jak Ludlow. Później wszystkie zdarzenia uruchamiają się lawinowo, a w nich oskarżenie Natalie i Sharony o wszystkie te trzy zabójstwa !
Nie zdradzę zakończenia, ale zachęcam do przeczytania .Niestety nie każdemu może się spodobać, lecz dla zagorzałych fanów serialu będzie to nie lada gradka. Spodobało mi się to , że jest w całości opowiedziana z puku widzenia Natalie.

Obejrzałam kilka odcinków serialu i to mi wystarczy, nie przeczytam.
OdpowiedzUsuńKsiążki nie czytałam, jednak zapowiada się bardzo ciekawie;) z chęcią przeczytam;)
OdpowiedzUsuńWidziałam kilka odcinków tego serialu i nawet był niegłupi :), na książkę też z ciekawości rzuciłabym okiem :)
OdpowiedzUsuńOglądałam parę odcinków serialu i to mi w zupełności wystarczy.
OdpowiedzUsuńUwielbiam tego obsesyjnie pedantycznego detektywa. Jeśli książka jest równie sympatyczna jak serial, z przyjemnością ją przeczytam
OdpowiedzUsuńMoże kiedyś... Na razie brak czasu
OdpowiedzUsuńNormalnie szok!!!Serial uwielbiam,więc książkę muszę zdobyć i Twoja recenzja bardzo mnie przekonała.
OdpowiedzUsuńSerial jest bardzo zabawny, ciekawe czy ksiażka jest utrzymana w tym klimacie ?
OdpowiedzUsuńRaczej nie dla mnie, nie za bardzo przepadam za detektywem Monk'iem. :c
OdpowiedzUsuńDodałam Cię również do obserwowanych. ;) Pozdrawiam!
Swojego czasu oglądałam ten serial (akurat leciał w porze obiadowej), ale raczej nie ciągnie mnie do przygód Monka w wersji papierowej...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
czekam na kolejne recenzje , zwłaszcza książek dla nastolatek :)
OdpowiedzUsuńmaniak-ksiazkowy.blogspot.com
Ani nie czytałam, ani nie oglądałam serialu. Jakoś mnie to nie przyciągnęło :D
OdpowiedzUsuńBardzo podobał mi się serial, więc czemu nie :)
OdpowiedzUsuńNigdy nie lubiłam oglądać serialu o detektywie Monku, więc myślę, że ta książka raczej nie trafi w moje gusta, dlatego jednak podziękuję tej pozycji.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Widziałam tylko kawałek serialu i jakoś specjalnie mnie nie przekonał. Jednak z moim nastawieniem, że książka powinna byc lepsza, może i na tę pozycję się skuszę.
OdpowiedzUsuńMonk! Obejrzałem wszystkie odcinki (albo tylko tak mi się zdaję.) Z wielką chęcią sięgnąłbym po książkę, jeśli byłaby równie zabawna jak serial.
OdpowiedzUsuńJest tak zabawna jak serial!
OdpowiedzUsuń