niedziela, 29 stycznia 2012

Syn Neptuna


                                                                  Tytuł : Syn Neptuna

Autor: Rick Riordan
Wydawnictwo: Galeria Książki
Ilosć stron: 480
Moja Ocena : 10/10
Po genialnej serii o Percym Jacksonie Rick Roiordan  pisze następną zatytułowaną ,,Olimpijscy Herosi”.  Syn Neptuna to drugi tom  cyklu  i co najlepsze z Percym w roli głównej.
Na początku  nasz  główny bohater budzi się z bardzo długiego snu ,  nic nie pamięta oprócz tego że jest półbogiem, synem  Posejdona i jednego imienia…… Annabeth .  Odnajduje go wilczyca Luna i przypomina mu jak się walczy , mówi o tym że odzyska swoje dawne życie jeżeli wypełni misje . Percy długo nie czeka i próbuje odnaleźć swoich bliskich. Jednak po drodze trafia do Rzymskiego obozu Herosów – Jupiter  gdzie poznaje Hazel – córkę Hadesa  i Franka - z pozoru nieudacznika  który jednak  ma w sobie dużą moc. Każde z  nich ma swój sekret. Po pewnym czasie  są wysłani razem z Percym na misje na Aleskę przeciw  Gai – okropnie podłej  bogini  która uwięziła bożka śmierci Tanatosa  co prowadzi do tego że nikt nie będzie umierał. Z pozoru wydaje się że to dobrze każdy będzie wiecznie żył , jednak Gaja sprawowała by także władze nad wrotami śmierci i wypuszczałaby  z Tartaru   największe potwory. Podczas pewnego incydentu w podróży nasz główny bohater stopniowo odzyskuje pamięć. Alaska to także miejsce gdzie Hazel musi zmierzyć się z duchami swojej przeszłośći.
Uwielbiam tego pisarza a tą książkę dosłownie pochłonęłam! Bardzo wciągająca jak zresztą inne tomy o synu Posejdona i jego przyjaciołach.  Ode mnie dostaje 10/10. Percy jak dotychczas jest moim ulubionym bohaterem książkowym , a  po którą  książkę tego autora nie sięgnęła to zawsze ale to zawsze przenoszę się w świat herosów i mitologii. 
I tak na koniec – wnioskując z treści opowieści będzie następny tom ( mam taką nadzieje).

piątek, 27 stycznia 2012

Rock Mann

                                                                          

                                
                                                                  Tytuł : Rock Mann
                                                                   Autor : Wojciech Mann
                                                                    Wydawnictwo: znak
                                                                       Ilość stron : 199
                                                                   Moja ocena : 10/10


Wojciech Mann jeden z najbardziej rozpoznawanych radiowców , redaktor Trójki. Na łamach polskiego radia prowadzi swój autorski muzyczny, trochę satyryczny program   i robi wiele wywiadów z ludźmi ze świata muzyki. Pewnego dnia dostaje propozycje napisania książki o sobie , swojej młodości , muzyce.
 Książka bardzo zabawna nie sposób się nie uśmiechnąć , są w niej zamieszczone zdjęcia ( niekiedy bardzo stare)  i ciekawe anegdotki. Pokazuje ona  jak ludzie radzili sobie w czasach szarego PRL-u. Można się dowiedzieć jak osoby które kochały muzykę nagrywali poszczególne piosenki na sprzęcie zrobionym we własnym domu ! 
Pan Mann opisuje tu również przygody z wielkimi gwiazdami zagranicznej estrady np: Jak to się stało , że na koncercie zaśpiewał ze Steviem Wonderem ? Albo jak grupie młodych ludzi ( z Wojtkiem Mannem na czele ) udało się ściągnąć do polski samych Rolling Stonesów ? 
Moim zdaniem lektura najbardziej nadaje się na długie zimowe wieczory . Przyznałam jej ocenę 10/10  za to , że wywołała szeroki uśmiech na mojej twarzy i za interesujące opowieści. Książkowy ,,Must Have" dla ludzi fascynujących się muzyką .    

Już niebawem następne recenzje  i jeżeli ta wam się spodobała prosze o komentowanie i dodawanie się do obserwatorów - zawsze odwdzięczam się tym samym ;)